środa, 30 kwietnia 2014

'Malowana noc' - 2

-Jak to nie tak?
-Ja dla niego nie istnieje! Zrozumcie to!
Zapadła długa cisza, która trwała aż do dzwonka. Wchodząc na góre zobaczyła jego, nie mogła się oprzeć aby na niego nie popatrzeć. Zauważyła, że też na nią patrzył. Uśmiechnął się, zresztą tak jak zawsze.
-Widziałam to! - powiedziała Klaudia
-Przecież to nic nie znaczy, do każdego się tak uśmiecham - odpowiedziała.
Weszli do klasy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wszystkie lekcje minęły jak zawsze. Kamil, który siedział przed nią wciąż na nią patrzył i się uśmiechał. To chyba była jedyna rzecz o której nie mówiła dziewczyną. Nie mogłaby tego zrobić Klaudii.
Zadzwonił dzwonek na WF. Wszyscy poszli się przebierać. Jak dowiedziały się, że mają razem z chłopakami stwierdziły, że zgłoszą NP. Klaudia i Ola poszły na podłogę do Bartka i Radka. Standardowo zaczęły się ploty, bo to byli chłopacy z którymi można było o wszystkim pogadać. Reszta grała w siate.
-Wolę patrzeć jak Patryk gra w noge. - powiedziała Ola.
-A ja w ogóle nie chcę patrzeć jak cały czas Natka do niego zarywa. - odpowiedziała jej Klaudia. - Ale nie martw się to tylko dlatego, że nie grasz.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Drużyna Patryka zeszła z boiska. Od razu Natalia poszła sobie koło niego usiąść. Cały czas go przytulała, a on nic sobie z tego nie robił. Przecież jak jeszcze gadał z Olą twierdził, że jej nienawidzi.
-Ej, co jest? - zapytała Klaudia
-Nic. Jakoś tak. - odpowiedziała jej Ola.
-No to ok. - powiedziała znów zaczynając gadać z chłopakami.
Nikt nie zauważył, że Ola patrzy się przed siebie, że coś jest nie tak, że jeszcze sekunda i się rozpłacze.
-Mam ochotę się przytulić.. Olcia mogę? - powiedziała Klaudia
-Nie. Jak to zrobisz to się rozrycze! 
-Co jest?
-Nie widzisz? Jak mogłam być taka głupia?! Czy ja nie widzę, że on mnie nie chce? On ma tylko Natkę, a ona Jego! I nie mów, że to nie tak! Każdy to widzi i każdy wie co się działo dawniej. Tego już nie ma! - powiedziała i wybiegła z płaczem.

_________________
Te dwie części są na faktach autentycznych xd Podoba wam się?

wtorek, 29 kwietnia 2014

#5


Kiedy ja zrozumiem, że on nie jest dla mnie?

Dzisiejszy dzień był koszmarem. 
Czego ja nie potrafię zrozumieć tego, że nigdy z nim nie będe?! Że on nie zwraca na mnie uwagi?! Że dla niego jestem nikim?! Ale przecież ja wole wszystko utudniać, robić sobie nadzieję zamiast tak po prostu przestać kochać. 

Może w bajkach wcale nie chodzi o to żeby spotkać swojego księcia...


Czy nikt nigdy nie przyzna mi racji, że to już koniec? Ja już nigdy nie będę jego, on już nigdy nie będzie mój.

Bałam się, że się stanie i stało się :/ To już koniec.

Wiesz ile wody przez Ciebie straciłam? A co byś zrobił gdybym przez te wylane łzy trafiła do szpitala? Na brak wody. xd 

I pomyśleć, że to wszystko było dla Ciebie.

Jest tylu chłopaków, a ja widzę tylko Ciebie :/

Wydaje Ci się, że to już koniec, a gdy tylko zobaczysz jego uśmiech wszystko wraca..

Chciałabym poszuć, że ktoś naprawdę mnie kocha.

Czuję, że jest całkiem inny niż ja, a jednak tak podobny. Podobno przeciwieństwa się przyciągają ale ludzie muszą być też podobni.





poniedziałek, 28 kwietnia 2014

'Malowana noc' - 1

-Ola!
-Mamo śpię jeszcze..
-Ola!
-Mamo 5 minutek..
-Ola, jest 7:05!
-Tak późno?! O matko nie zdąże - powiedziała szybko schodząc z łóżka.
Ubrała się, ogarnęła, spakowała i wyszła z pokoju. W pośpiechu zjadła śniadanie zabrała brata i wyszli z domu. W drodze do szkoły znów myślała, że kolejny dzień o niczym znów się zaczął. Weszła do szkoły.
-Hej wszystkim! - powiedziała zbliżając się do ławki na której zawsze siedziała z koleżankami.
-Cześć - usłyszała jego głos.
-Hej Olcia - odezwała się cała reszta z wyszczerzonymi zębami.
-Klaudia chodź musze ci coś powiedzieć - powiedziała wchodząc do szatni
-Oki, lece.
Weszły do szatni, akurat nikogo nie było.
-A on?
-Co on?
-Skąd on tu?!
-Siedzi.
-No widze ale po co?
-Nie wiem.
-Dobra chodź przeżyję.
Gdy tylko wyszły z szatni i siadły na ławce on poszedł.
-Widzicie, znów to samo... - powiedziała zrezygnowana
-To napewno nie tak, nie martw się.

_______________________
Mam nadzieję, że wam się spodoba :)
Dopiero zaczynam ;)

https://www.youtube.com/watch?v=NioCqbXdFRg

niedziela, 27 kwietnia 2014

#4

Ulicami miast idą pary dwie, jedna mówi tak, druga mówi nie. Wkoło dużo drzew nad drugą czarny dym. Którą parą jesteś ty?

Nie mając Ciebie, nie mam dla kogo się starać.

Bądź ze mną 366 dni w roku, 13 miesięcy, 8 dni w tygodniu i 25h na dzień. O więcej nie proszę. <3

Chwile spędzone z Tobą układały się w piękną bajke, niestety bez Happy Endu :/

-Suń się
-A magiczne słowo?
-Dziewczyno, która ma piękne oczy, słodki uśmiech, niesamowite perfumy i jest osobą której boję się powiedzieć, że ją kocham czy mogłabyś się trochę przesunąć? Proszę *-*

Zastanawiam się czy kiedykolwiek zatęskniłeś za mną?

Napisać czy nie? Nie napisze, znów pomyśli, że się narzucam - pomyśleli oboje :/

Ta nieśmiała dziewczyna, która nieśmiało stoi przy ścianie kocha Cię całym sercem ♥

U + I = ♥

Wsadź słuchawki do uszu i chodź ze mną zdobywać świat!



#3

Hah, głupia ja, myślałam, że to naprawdę na zawsze.

Budząc się w nocy zastanawiałam się czy śpisz.

Cześć. To znowu ja, Twoja ex. Zaczęłam godzić rozum z sercem. Wyszło wybuchowe doświadczenie , które utrzymało mnie w przekonaniu, że wciąż Cię kocham <3

Taa, leć za nią! Stanę z boku i będę patrzeć, kiedy odlecisz od niej tak, jak ode mnie.

Wiesz co zabolało najbardziej? To, że wciąż powtarzałeś 'Nikomu Cię nie oddam'.

-Kochanie.
-Nie mów tak do mnie.
-Ale słońce..
-Odejdź, powiedz tak jej. Ooo już Ci się znudziła.. Jestem ci potrzebna? Ty też mi byłeś, a odszedłeś. :/

I za każdym razem kiedy coś się stanie, pragnę się przytulić do Ciebie.

Odszedłeś tak dawno, a Twoje zdjęcie wciąż widnieje na tapecie mojej komórki.

Straciłam zaufanie, do wszystkich.

Nie rozumiem... jak można przestać kochać?

środa, 23 kwietnia 2014

#2

Zamykając oczy marzyłam, że wrócisz.

-Jak bardzo mnie lubisz?
-Nie lubię cie. Kocham Cię.
-Za co?
-Za Twój wygląd, charakter, za cudowny uśmiech, za oczy w których tonę, za to że mam z kim porozmawiać, za to że mogę komuś powiedzieć 'kocham cie', za to że mogę trzymać w ramionach najważniejszą kobietę w moim życiu, za to że jestem z Tobą, za to że spędzam czas z najcudowniejszą osobą na świecie. Kocham Cię za to, że jesteś.
-Płaczę...

Przytulając misia wyobrażałam sobie, że to ty.

W zeszycie Twoje inicjały otoczone milionem seduszek <3

Słysząc Twoje imię na ustach pojawia się uśmiech, a w oczach łzy.

To właśnie ja. Gdy tylko wychodzę w miejsce gdzie mogę Cię spotkać ubieram się w najlepsze ciuchy,  wylewam na siebie litry perfum, włosy mam dopracowane w każdym milimetrze, usta podkreślone lekkim posunięciem szminki, staram się ciągle uśmiechać i być radosną po to aby znów zawrócić Ci w głowie. To właśnie ja, ta która o Tobie marzy. ♥

Nie mów mi, że mnie kocha. Nie mów, że wróci - Już nienawidzę tej nadziei.

Słuchając tej Jednej piosenki wracały do mnie wszystkie wspomnienia.

W jego magicznych oczach był cały mój świat. ♥

_____________________________________________________________
mam nadzieję , że wam się podoba :) Każdy cytat/opis jest moim własnym, wymyślonym przeze mnie. :)
Komentujcie!

wtorek, 22 kwietnia 2014

#1

Znów rycze. Są dwie opcje; albo okres, albo te zjebane wspomnienia znów powracają...

Dochodzi do mnie, że to już koniec. Ale ja nie chcę, nie lubię pożegnań.

Dziś przeczytałam nasze rozmowy. Miałam nie płakać. Kur*a miałam nie płakać!

Hahahahah, śmieszne! Ty jej mówisz, że ją kochasz? Hahahahah, to dziwne mi mówiłeś to samo.

A teraz spójrz mi w oczy i powiedz; Dlaczego to zrobiłeś?

A myślałeś kiedykolwiek co byś zrobił, gdyby ktoś zachował się tak wobec Ciebie?

-Hahahahahahahahhaahha
-Z czego się śmiejesz?
-Hahahahaahahhahahah
-Ej!
-Hahahahahahahahah widzisz ich?
-Widzę.
-Hahahahahahaahaha widzisz jak ją okłamuje mówiąc, że ją kocha?

-Weź mnie, nie chcę już od niej słuchać co on to jej nie mówi
-Nie przejmuj się.
-Nie przejmuje się, on i tak mnie kocha. Tylko, że o tym nie wie

Malowałam paznokcie na czerwono tak, aby odzwierciedlały moje zranione serce.

Obecna ciałem, nieobecna duchem.