To nie jest tak, że dobrowolnie od tego uciekasz. Odchodząc dajesz innym szczęście.
Pragnę Ciebie i Twojego szczęścia. Szkoda, że obydwie te rzeczy się ze sobą gryzą.
Zmieniłam się. Z nieśmiałej i cichej stałam się odważną i pewną siebie tylko po to abyś mnie zauważył.
To nie jest tak, że tego nie chcę. Wręcz przeciwnie, chcę tego aż za bardzo
-Dokąd idziesz?
-Odchodzę.
-Dlaczego?
-.....
Było nam razem tak pięknie, czemu ten czas szybko mija...
-Nie potrzebuję Ciebie! Chcę kogoś dla kogo będę liczyła się tylko ja!
-KOCHAM CIĘ!
-Ja Ciebie też - wyszeptała
Czy chociaż raz możesz obiecać coś tylko mi, a nie każdej napotkanej dziewczynie?
Tonełam w jego błekitnych oczach

